JAK STASIUNIO PIEC BUDOWAŁ

 

Od kilku lat nurtował mnie temat budowy pieca chlebowego przy grillu. Jak już raz o tym pomyślałem w głowie mi to utkwiło no i cóż trzeba działać. I udało się chociaż nie było łatwo, a jak było to opiszę i pokażę zdjęcia w celu wspomożenia takich jak ja  osób i t.zw pomysłowych Dobromirów w pomysłach i ich realizacji. A więc do dzieła.

Jak wcześniej wspomniałem grilla pod dachem już miałem była to kwestia rozbudowy.

Był to rok 2006 jak widać to były początki. Cała reszta była w planach.

Wszystko się zmieniało wraz z czasem i pomysłami.

Jak widać grill i wędzarnia służą.

Najpierw plany, szkice, materiały a najważniejsze wiedza, przecież nie jestem zdunem. No cóż pomyślałem o konstrukcji  na której by ten piec mógł powstać. Konstrukcja pieca została pospawana z kątownika 50x50x5. Ponieważ piec to duży obiekt to i dużo waży. Potrzeba solidny postument aby go w przyszłości utrzymał i stał solidnie. Wykopałem dół obok grilla i zalałem betonem wraz z konstrukcją. Teraz trzeba czekać na wyschnięcie betonu. Trochę późno zacząłem to zadanie bo już jesień była. A wszystkie prace wymagają czasu. No cóż może się uda nie będę wyprzedzał faktów. Jesień w tym roku nie  była zbyt ciepła to też opóźniało moje prace zduńskie.

Konstrukcję obmurowałem i a wierzch uzbroiłem i wykonałem szalunek do zalania.

Po wykonani podstawy pod palenisko pieca na wierzch wysypałem szkło które wraz zalanymi kamieniami ma trzymać ciepło.

 

Zasadnicze palenisko wymurowałem z cegły szamotowej,natomiast reszta murowana była z cegły czerwonej pełnej i dziurawki.

 

Murując myślałem w jaki sposób wykonać sklepienie ,wyjście spalin- dymu gdzie to wstawić i w jaki sposób wmurować  szyber i jak odprowadzić dym.

Nie ma jeszcze dachu przysłoniłem piec blachą.

Następną pracą było obmurowanie pieca cegłą  i wykonanie tynku aby wszystko uszczelnić i wzmocnić .No i pierwsze delikatne palenie aby sprawdzić szczelność,cug,no i aby wysuszyć przed ociepleniem.

Jest ok, jest cug super pali się i grzeje bardzo dobrze, ale nie zdążę z pozostałymi pracami takimi jak pomalowanie i eleganckie wykończenie. Udało mi się ocieplić.  Zastosowałem watę mineralną od góry zamurowałem i zalałem cementem z mieszanką gliny.

Piec piecem ale trzeba było wykonać dach nad nim i dokooptować do reszty żeby to jakoś wyglądało i funkcjonowało. Od strony otworu czyli drzwiczek wykonałem podsadzkę i stolik z marmurowym blatem który mi został po remoncie od kominka.

Jest zimno zbliżają się święta w piecu palę tylko jak mam czas by go wygrzać i wysuszyć. Przed świętami korzystam by sprawdzić jak się w nim piecze.

Jak widać na zdjęciach  wszystko się pięknie piecze i jest smaczne. Na  razie to tylko próby. Muszę się nauczyć piec  w piecu bo to nie piekarnik tyko ciepło naturalne nagromadzone podczas palenia drewna.Trzeba wiedzieć jaką temperaturę potrzeba by dala radę upiec i odwrotnie by nie była za duża. To wszystko przede mną. Nareszcie przyszła wiosna i będę mógł dokończyć dzieła. A pracy trochę jest tym bardziej że ja muszę dojeżdżać bo mieszkam w mieście. Najpierw chciałem by to razem tworzyło całość  pod dachem mam wędzarnię ,grilla i piec. To dla mnie mały sukces bo moje małe marzenie się ziściło. Zacząłem malować a efekt jak widać na załączanych zdjęciach.

Dorobiłem drzwiczki  i pomalowałem. Trochę jeszcze kosmetyki i sezon grillowy można zaczynać. Wykonałem  nowe pergole  poprawiłem dach i zamontowałem rynienki by nam woda nie kapała  bezpośrednio z dachu na głowy.

Pieczona rybka z pieca i sukces żonie bardzo smakuje.

 

W jesieni  piec wykorzystuję do suszenia grzybów.

Grzyby się suszą doskonale wystarczy nagrzać piec na około 200*C i po dwóch razach grzybki są suche no i piękne.Trzeba wykonać sobie taki przyrząd jaki ja posiadam. Suszymy przy uchylonym szybrze bo inaczej nam się grzybki ugotują.

Kończąc ten opis z perspektywy czasu mogę powiedzieć że trud i wysiłek włożony do wykonania tego ,,dzieła” się opłacał. Jeżeli ktoś czytający będzie miał pytania i uwagi to śmiało pytać odpowiem i jak będę mógł to pomogę . W tym celu tą budowę opisałem żeby inni skorzystali z pomysłu, może dla Kogoś będzie to podpowiedz i skorzysta z niej. Pozdrawiam .

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mój nie tylko kulinarny świat.. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na JAK STASIUNIO PIEC BUDOWAŁ

  1. Staszek pisze:

    JEST OK

Pozostaw odpowiedź Staszek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *