Uwaga Zawody !!!

Ogłoszenie !!! 

         Koło nr: 50,,Ciepłownikinformuje kolegów wędkarzy i pracowników PEC, że w dniu04.06.2017r organizuj ,,Pierwsze integracyjne spotkanie z wędką” na zbiorniku : Klonowe  ,,O Puchar Prezesa PEC”.

Zbiórka uczestników o godz -7 przed siedzibą koła Wałowa 1.
Rozpoczęcie Zawodów godz-8.

Po zawodach dekorowanie zwycięzców i poczęstunek.
Chętnych prosimy o kontakt kol -Kutyła Stanisław

 Tel kom-605-951-139
 Praca- 015-842-01-38

Serdecznie Zapraszamy!!!
 Zarząd Koła

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Otagowano | Dodaj komentarz

Uwaga!!! Spławikowe Mistrzostwa Koła.

Ogłoszenie !!! 

       Koło PZW nr-50,,Ciepłownikinformuje kolegów wędkarzy, że w dniu 14.05.2017rorganizuje zawody Spławikowe Mistrzostwa Koła  na zbiorniku Nr-5 ,,Jeziorko”.
Zbiórka uczestników o godz -7/00 przed siedzibą Koła –
ul. Wałowa 1A.  Rozpoczęcie Zawodów godz-8.

Startowe-10zł od Seniorów i Młodzieży pracującej na miejscu zbiórki.

Po zawodach dekorowanie zwycięzców i poczęstunek.
Chętnych prosimy o kontakt kol -Kutyła Stanisław

Tel kom-605-951-139
 Praca- 015-842-01-38
Serdecznie Zapraszamy!!!

Zarząd Koła

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Otagowano | Dodaj komentarz

Rozpoczęcie Sezonu 2017

Sprawozdanie z imprezy.
Koło Nr 50 ,,Ciepłownik” Stalowa Wola informuje Kolegów  Wędkarzy że w dniu 23.04.2017r rozpoczęliśmy sezon wędkarski
Zawodami Towarzyskimi ,,Rozpoczęcie Sezonu w Kole 2017r”.
Zawody odbyły się na zbiorniku Klonowe.
Pogoda w tym dniu nie dopisała padał deszcz i śnieg był lekki wiatr lecz nie przeszkadzający w wędkowaniu,
gorzej z klejącą się żyłką bo koledzy w większości łowili metodą na spławik.
Mimo deszczu zebrała nas się spora grupka, bo 17-stu kolegów w tym najmłodszy uczestnik Kuba, który przejechał z tatą i walczył zaciekle o rybę.
Spodziewana liczba zazwyczaj to ponad dwudziestu zawodników. No cóż pogoda w dniach poprzedzających imprezę nie wróżyła  sielanki.
Dla wielu z kolegów ta impreza to święto wędkarskie na którym można połowic pogadać i powspominać no i zjeść coś specjalnego.
Prym wśród organizatorów jak zwykle prowadził nasz Gospodarz Koła Czesław, który dba o to by zawodnicy nie wrócili głodni do domu i by te pierwsze zawody tym roku wspominać mile.
Gospodarz zakupił nogę z prosiaka i podgrzewał na grillu.
Jak to na zawodach  ryby brały marnie. Ale padł rekord zawodów – karp 1004 punkty  złowiony przez kol. Boroń Zdzisław i ona tym wynikiem wygrała zawody wraz z kolegą Cagara Paweł który zdobył taką samą ilość punktów łowiąc karpia i krąpia. Drugie miejsce zdobył kol. Mokrzyk Zbigniew 500 punktów dużą ilości  drobnicy trzecie miejsce kol. Andrzej Płatnerz 400 punktów.
Zwycięzcy otrzymali dyplomy i nagrody bony towarowe do sklepu wędkarskiego.
Uhonorowano też najmłodszego uczestnika zawodów juniora który tym razem nie złowił rybek  ale otrzymał on dyplom dla Najmłodszego Uczestnika Zawodów .
Zawody zakończono poczęstunkiem przygotowanym przez Gospodarza koła i kolegów.
Tym razem jak wspomniałem wcześniej było to świńskie udko, bardzo smaczne i niech żałują ci co nie przybyli.
Prezes Kola pogratulował zwycięzcy i najmłodszemu uczestnikowi zawodów Kubie.
Poinformował o następnych zawodach w dni 14.05.2017 na zbiorniku ,,Jeziórko 5”
Dołączam kilka zdjęć z tej imprezy.

 

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Otagowano | Dodaj komentarz

Ulubione miejsca w sieci.

 http://www.interia.pl –   Mnóstwo informacji z kraju i ze świata.

 http://www.skijumping.pl  –   Wszystko o skokach narciarskich.

 http://www.90minut.pl  –   Informacje ze świata piłki nożnej.

 http://stalowka.pl   –   Strona klubu piłkarskiego Stali Stalowa Wola.

 http://uniazdziary1955.futbolowo.pl/   –   Strona klubu z  mojej rodzinnej wsi.

Zaszufladkowano do kategorii Stasiowe linki. | Otagowano | Dodaj komentarz

Połowy nocne nad dolną Tanwią

Pozdrawiam wszystkich nocnych ,,Marków”. Czekaliśmy na marzec trzy długie zimowe miesiące. Z utęsknieniem za wyjściem na rybki a konkretnie za miętusem. Zima była taka że nie połowiliśmy na pod lodówkę, Bo jak był lut to my chorzy jak człowiek zdrowy to ciepło i roztop. W sumie zima nie była dla mnie nie zbyt wędkarsko udana. W marcu  byliśmy 6 razy na rybkach i to z różnym skutkiem. Próbowałem na różnych rzeczkach i różnymi przynętami głównie to filety z ryb i robaki. W ostatni piątek postanowiliśmy pojechać nad rzekę Tanew prawie przy ujściu do Sanu. Pogoda była miętusowa było chłodno a nad rzeką byliśmy prawie przed 18-stą  tuż przed zmrokiem. Miejsce na łowy wybrał Adam. Kiedyś w tym miejscu na przepływane łowiłem piękne brzany, certy, jazie, a i klenie na czereśnie brały. Ciemno już było gdy zarzuciliśmy wędki z nadzieją że morze dziś będą brać jak najęte. I tak się zaczęło  u Adama zadzwoniło no i jest miętus taki 35 cm. Będzie dobrze pomyślałem  i czekamy dalej. Tak czekaliśmy jeszcze 3 godziny i wróciliśmy do domu. Więcej brań  nie było.  Sobota  wieczór wracamy nad Tanew ale prawie do ujścia rzeki do Sanu. Pogoda jak na miętusa super: jest chłodzik ,wieje wiatr i zaczął padać deszcz . W odali widać ognisko czyli jest ktoś jeszcze  oprócz nas. Tym razem  rybki nas zaskoczą i tak też było. Rozpaliłem ognisko by było trochę cieplej bo planujemy posiedzieć trochę dłużej, oczywiście gdy będą brać rybki. Zarzuciliśmy wędki  i czekamy, Synowi coś tam szarpie a u mnie nic. I tak było do końca.Rybki nas zaskoczyły ale negatywnie. Zmarznięci i bez rybek wracamy do domu z nadzieją na następny piątek i wolny dzień może w tedy będą brać. Idzie wiosna a jak mówią koledzy zacznie się nowy sezon wędkarski 2017. Nowy sezon nowe nadzieje. Dołączyłem zdjęcia piątkowego miętusa slabe bo bez lampy przepraszam.
Pozdrawiam.

 

Zaszufladkowano do kategorii Wędkarskie przygody. | Otagowano | Dodaj komentarz

Zgromadzenie Sprawozdawczo Wyborcze Członków PZW Koła nr 50 ,,Ciepłownik' Stalowa Wola

Sprawozdanie z Zgromadzenia Sprawozdawczo Wyborczego Członków PZW w Kole nr 50 ,,Ciepłownik” Stalowa Wola
za Kadencję 2012-2016.

Na początku zebrania Prezes Koła Kutyła Stanisław przywitał wszystkich zgromadzonych i zaproponował wybór Przewodniczącego i  Sekretarza prowadzącego  Zebranie i wskazał kol. Oleszek Tadeusz i Mokrzyk Zbigniew. Wszyscy byli za.
Przewodniczący Tadeusz Oleszek przeczytał porządek obrad:
1.Uchwalanie porządku i regulaminu obrad obecnych .
2.Przyjęcie sprawozdania z działalności Zarządu Koła,
Komisji Rewizyjnej, Sądu Koleżeńskiego za 2016 rok.
3.Dyskusja nad sprawozdaniami.
4.Podjeci na wniosek Komisji Rewizyjnej Uchwały o udzieleniu absolutoriom ustępującemu Zarządowi,
5.Wybór Komisji Wyborczej ,Skrutacyjnej i Mandatowej.
6.Wybór Prezesa Zarządu Koła, członków Zarządu Koła, Komisji Rewizyjnej i Sadu Koleżeńskiego.
7.Wybór Delegat i Zastępcy na XI Okręgowy Zjazd Delegatów.
8.Uchwalenie planu działania oraz budżetu Koła na nową Kadencję.
9 Ustalenie Zawodów-Terminy
10. Wolne wnioski.
11. Zakończenie obrad.

Przegłosowano porządek obrad na obecnych 15 osób wszyscy byli za.
Sprawozdanie z pracy Zarządu Koła przekazał Prezes Koła Kutyła Stanisław.
Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej zrelacjonował Przewodniczący Mokrzyk Zbigniew
Sprawozdanie z pracy Sądu Koleżeńskiego przekazał Przewodniczący Kula Kazimierz
Dokonano wyboru  Komisji Wyborczej ,Skrutacyjnej i Mandatowej.
Ustalono że głosowanie będzie jawne przez podniesienie dłoni.
W wyborach jawnych wybrano:
Prezes: Koła Kutyła Stanisław
Do Zarządu Koła Wybrano: Chmielewski Andrzej, Banaszek Jarosław, Torba Czesław, Szewczyk Ryszard.
Komisja Rewizyjna: Mokrzyk Zbigniew, Sobiło Andrzej, Płatnerz Andrzej.
Sad Koleżeński: Kula Kazimierz , Sobiło Zbigniew, Oleszek Tadeusz.
Delegatem został ;Kutyła Stanisław a Zastępcą Banaszek Jarosław.
Plan działania na przyszłą kadencję przeczytał Banaszek Jarosław.
Przegłosowano jednomyślnie.
Ustalono miejsca i terminy zawodów w 2017 r.
W części nieoficjalnej udekorowano Mistrza Koła za 2016 r Kolegę Mokrzyk Zbigniewa Pucharem i dyplomem.
Za pracę w Zarządzie i Komisjach oraz w Sadzie Koleżeńskim dyplomami zostali uhonorowani: Banaszek Jarosław, Chmielewski Andrzej, Torba Czesław, Kula Kazimierz, Mokrzyk Zbigniew.
Prezes Koła podziękował wszystkim zgromadzonym  za przybycie i wybór Władz Koła pracę na rzecz Koła oraz Sponsorom za sponsorowanie działalności naszego Koła i prosił o jeszcze.
Delegat z Zarządu Okręgu kol. Sieczkoś Witold odpowiadał na pytania zebranych.
Zebranie zakończono wspólnym obiadem.
Pozdrawiam Wszystkich i przesyłam kilka zdjęć.

     

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz

Zawiadomienie

Polski Zwiazek Wedkarski  Zarząd Koła Nr 50 w Stalowej Woli
    Zawiadomienie
Informuje się Członków Koła , że w dniu 26.02.2017
o godzinie 12/00 w pierwszym terminie( przy obecności co najmiej
połowy liczby Członków koła uprawnionych do glosowania) i
o godzinie 12/15  ( w tym samym dniu), w drugim terminie, niezależnie
od liczby Członków koła uprawnionych do głosowa odbedzie się:
W PUB PIZZERIA RESET
Stalowa Wola ul.Wojska Polskiego 18

            WALNE ZGROMADZENIE
Sprawozdawczo-Wyborcze Członków Koła

Porzadek Obrad:
1.Uczwalenie porzadku i regulaminu obrad.
2.Przyjęcie Sprawozdania z Działalności Zarządu,Komisji Rewizyjnej
oraz Sądu Koleżeńskiego.
3.Dyskusja nad Sprawozdaniami.
4.Podjecie na wniosek Komisji Rewizynej Uchwały o udzieleniu Absolutorium
ustepującemu Zarządowi.
5.Wybór Prezesa Zarzadu Koła, Członków Zarzadu Koła, Komisji Rewizyjnej i
Sądu Koleżeńskiego.
6.Wybór Delegatów i ich Zastępców na XI Okręgowy Zjazd Delegatów.
7.Uchwalenie Planu działania na nową kadęcję.
8.Wolne Wnioski.
9.Zakończenie Obrad.
Prosimy o liczne uczestnictwo w Walnym Zgromadzeniu
Jeżeli można to prośba o wcześniejsze powiadomienia kol.Prezesa lub Skrabnika o chęci uczestnictwa.

Stalwa Wola dnia 25.01.2017r.                                                                  Zarząd Koła.

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz

Życzenia Koła nr 50 ,,Ciepłownik” Stalowa Wola 2016

Na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok.
Ten szczególny czas spędzamy zazwyczaj w gronie najbliższych,
ciesząc się blaskiem choinkowych światełek i uśmiechem na twarzach Kochanych.
Choć marzenia nie zawsze się spełniają, a rybki coraz mniej biorą.

Życzymy Wam, aby ta świąteczna atmosfera
opromieniała Wasze dni aż do…
następnych Świąt Bożego Narodzenia.

Zarząd koła nr 50 ,,Ciepłownik” Stalowa Wola

 

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz

Miętus w nowym miejscu.

 

Wbrew temu co mnie na tym blogu spotkało po ostatnim krótkim opisie wyprawy na ryby. Postanowiłem opisać ostatni wypad  omijając drażliwe tematy przynęt i przepisów z tym związanych.
Wyjazd zaplanowaliśmy już dawno , ale że łowisko docelowe znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od naszej bazy wypadowej to dlatego zwlekałem jak najdłużej się dało.
Miejsce na miętusa kusiło swoimi walorami , czyli było wszystko co dobre dla miętusa: w nurcie kamienie i burta brzegowa z kamieni ,płyty betonowe które opływała woda. Dobre kryjówki. W górze  zapora  a w dole dosyć szybki nurt o dosyć głębokiej i czystej wodzie.
Wszystko co w  tej wodzie i tym konkretnym miejscu miętusa powinno trzymać. Były i wspomnienia z młodszych lat gdy z moimi maluchami-synami i z żoną wędkowaliśmy. Raczej uczyliśmy się wędkować i korzystaliśmy z uroków tej wody i okolicy .
Ale w tym konkretnym miejscu  na miętusa nie zasadzaliśmy się. Dlatego nadszedł ten czas by to sprawdzić.
Niby byliśmy wcześniej  na rekonesansie  sprawdzić co się w tym miejscu dzieje, czy jest woda i ogólnie jak tam jest.
Teren nie bardzo, brzegi zarośnięte brak dostępu do wody drzewa ,krzaki ,trawa. No cóż jakoś się przebijemy.
W piątek po południu nie zwracając uwagi na warunki atmosferyczne postanowiłem że jedziemy.
Syn prowadził czyli był za przewodnika bo postanowiliśmy że jedziemy na skróty.
Byłem trochę przeciwny bo jak to mówią kto prostuje ten w domu nie nocuje.
Ale trzeba dać młodym szansę niech prowadzi. Na początku ok jedziemy asfaltem ,ale po chwili przebudowa drogi i objazdy trudno nie można przewidzieć. Jedziemy dalej. Droga zmienia się z asfaltowej w kamienna a później w piaszczystą.
Trochę się niepokoję ale mamy autko z napędem 4×4 więc bez obaw. Czas mija  a my w podróży doły z wodą  i blatem jedziemy dalej . Adam mówi że powinniśmy już wkrótce wyjechać z lasu. I tak się stało bo prawie godzinnej jeździe na skróty dotarliśmy nad rzeczkę.
Atko umorusane jak na safari, ale to nic aby rybki były i brały to nam to rekompensuje.
Rozkładamy sprzęt Syn już poszedł na stanowisko po drugiej stronie rzeki widzę światełko czyli już zarzuca.
Ja przy autku spróbuję z tej strony  tylko aby było dojście bliżej rzeczki. Sprawdzam dojście od zapory w dół  aby było gdzie rzucić w nurt.
Jest miejsce na jedną wędkę. Dobre i to. Dalek nie zarzucę bo na środku leży duży konar więc między nim a brzegiem.
Zarzuciłem wędkę i czekam. Jest już po 18-stej pogoda piękna ale nie na miętusa ciepło około 10 *C .
Po jakimś czasie  sprawdzam przynętę jest, ale brań brak.
Krzyczał nie będę więc idę sprawdzić co tam u mego towarzysza się dzieje. Tak samo brak brań jakieś tam jedno szarpnięcie i puste zacięcie.
Po rozmowie i ja postanowiłem że przejdę na jego stronę.
Przeniosłem sprzęt i zarzuciłem trochę wyżej od Syna bo w dół nie było miejsca.
Znowu mija czas i brak brań zmusza mnie do działania .Sprawdzam wędki zmieniam przynęty. Coś robić trzeba może weźmie. Na jedną z wędek zakładam rosówkę.
Znowu chwila oczekiwania ,obserwacja nieba  i słuchanie szumu spadającej wody w oddali.
Godzina 21/00 nic się nie dzieje sprawdzam wędki na jednej tej z robaczkiem jest opor. No i jest miętus raczej miętusik .  Zrobiłem mu zdjęcie i do wody. Okaz miał jakieś 25cm .
Super czyli są tu miętusy mamy nowe miejsce gdzie przy odpowiednich warunkach można będzie coś złowić.
W ten wieczór zwinęliśmy się około 22/00, bo drogi przed nami było jeszcze sporo ,ale wracałem na około czyli asfaltem. Pozostało mi jeszcze autko umyć ale to zrobiłem na drugi dzień rano.
Ryb nie nałowiliśmy ale wyprawa udaną. Poznaliśmy dojazd na skrót, ale poczekam aż naprawią drogę. Następnym razem pojadę raczej asfaltem  bo czas zaoszczędzi się na wędkowanie. No i autka nie trzeba będzie myć. Dołączyłem zdjęcie tego olbrzyma. Pozdrawiam.

 

Zaszufladkowano do kategorii Wędkarskie przygody. | Dodaj komentarz

Pierwszy miętus

Długo się zastanawiałem czy opisać tą wyprawę. W tytule piszę że pierwszy miętus ale niestety to nie mój. Rybkę złowił mój syn Adam a ja ją tylko sfotografowałem. A wszystko odbyło się jak zwykle. Pogoda od dłuższego czasu jest bardzo dobra na miętusa a nas za długo nie trzeba namawiać.
Chociaż z tym czasem jest różnie, ale co piątek lub sobotę a czasem w oba dni staramy się odwiedzać łowiska.
W ten piątek pogoda dopisała na łowisku byliśmy tuż po zmroku. Tym razem naszym łowiskiem była dolna część rzeki Tanwi bo w Ulanowie.
Była godzina gdzieś  16/45 jak dotarliśmy na miejsce. Na szczęście nikogo na rybkach nie było to dobrze bo jest wolne łowisko chociaż pomyślałem nie ma nikogo chyba z baniami ryb jest krucho. No cóż sprawdzimy ja zarzuciłem na filecika a drugą wędkę na rosówkę. Adam jak zwykle po swojemu szuka miejsca dla niego dogodnego  powiem szczerze że ma chłopak wyczucie.
Zarzucił obie na fileciki tym razem z płoci nie powiem że złowionej w tam łowisku to znaczy w Tanwi. Bo kto tej porze złowi żywca ,na przykład uklejkę. Chyba tylko ten co wymyślił przepis że żywiec  ma być z tego łowiska gdzie w danej chwili łowimy.
Jak w wcześniej piszę pogoda jest ok zimno jak cholera chociaż nie ma minus ale wilgoć przechodzi przez najlepsze ciuchy. Dobrze bo nie pada ale od rzeki wilgoć przenka bardzo. Po pół godzinie nic ani branka gdzieś koło 18-stej u Adama jest branie i pierwsza rybka.
Można powiedzieć ładny miętus około 40 cm.
Zrobiłem zdjęcia bardziej dla Kolegów niż dla siebie by pokazać że coś brało. No i dobrze bo tego wieczoru  posiedzieliśmy jeszcze kilka godzin i nic.
A zapowiadało się tak pięknie. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na wolny piątkowy wieczór. By znowu zmarznąć, tylko może tym razem rozgrzeje mnie adrenalina a nie ognisko.

 

Zaszufladkowano do kategorii Wędkarskie przygody. | Otagowano | Dodaj komentarz