Tym razem o kiju

Piątek wieczorem postanowiliśmy sprawdzić nasze łowiska miętusów .Ponieważ było kilka dni ochłodzenia to siłą rzeczy miętusy powinny zacząć żerować.
Zajechaliśmy nad rzeczkę gdzie na wiosnę było kawał wody no i ryby brały. Złowione tam rybki wypuściliśmy więc teraz jedziemy jak do sklepu. Miejsce by się wydawało pewne. Na pewności się skończyło bo po przyjeździe na miejsce okazało się że wody w rzece tyle co kot napłakał i ogóle niema co się rozkładać na wędkowanie,
Szkoda San poszedł w górę i jest bardzo brudny .Gdzie jechać szkoda wieczoru.
Trzeba jechać na drugą pewną rzeczkę może tam będzie więcej szczęścia.
Na prosto przez las duktami jedziemy na następne miejsce też pewne. Już jadąc przez las zmrok zapadał tak że po przyjedzie na miejsce trzeba było używać latarek. Godzina 18/00  niebo pochmurne zimno jak na tę porę roku.
Zmontowaliśmy sprzęt i poszliśmy na nad wybrane miejscówki. Zmienialiśmy przynęty i miejsce połowu a brań zero. Posiedzieliśmy do 21/30 i trzeba się było zbierać.
Wyjazd i tak uznałem za udany. W prawdzie brań nie było ale czy zawsze muszą być. Sprawdziliśmy dwa miejsca, pooddychałem świeżym powietrzem, oderwałem się od TV same korzyści. Następnym razem będzie lepiej tylko dla kogo lepiej. Pozdrawiam

Zaszufladkowano do kategorii Wędkarskie przygody. | Otagowano | Dodaj komentarz

Zawody Koła nr 50 ,,Ciepłownik” w Stalowej Woli 2016 odwołane.

Z powodu małej ilości Kolegów chętnych do wzięcia udziału w Zawodach ,,Gruntowych Mistrzostwa Koła”.Zarząd Koła nr 50 ,,Ciepłownik” w Stalowej Woli, odwołuje zawody planowane na 02.10.2016r na akwenie Zalew Janów Lubelski.
Chętnych przepraszamy i zapraszamy na ,,Podlodowe Mistrzostwa Koła”-Termin w zakładce ,,Terminy Zawodów””.
Pozdrawiamy Zarząd Koła.

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz

Gruntowe Mistrzostwa Koła nr 50

Zarząd Koła nr 50 ,,Ciepłownik”” w Stalowej Woli informuje ,że zamierza zorganizować Zawody – Gruntowe Mistrzostwa Koła  02.10.2016 r. zbiornik Janów Lubelski.
Chętnych porosimy ozgłaszanie się na blogu Koła lub telefonicznie do:
Zgłoszenia przyjmuje telefonicznie kol.Prezes i Skarbnik Koła do dnia 26.09.2016.
Startowe 10 zł młodzież nie płaci.
Zbiórka chętnych w dniu zawodów do godziny 7/00 przed siedzibą koła t/j ul.Wałowa 1A.
Zapewniamy ciepły posiłek i ciekawe nagrody.Serdecznie zapraszamy.

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Otagowano | Dodaj komentarz

Największa ryba sezonu 2016

W dniu 18.09.2016r jak co roku o tej porze zgodnie z terminem wcześniej ustalonym i podanym do wiadomości  odbyły się Zawody Towarzyskie ,,Największa ryba sezonu 2016r” na zbiorniku Warchoły w Nisku.
Tym razem pogoda była znośna choć deszcz lał całą noc. Mimo tak brzydkiej pogody, w zawodach wzięło udział 10 kolegów w tym 2 juniorów.
Zawody rozpoczęły się odprawą zawodników i sędziów.
Start zawodów godzina 8/00 zakończenie 11/00, jedna tura.

W czasie zawodów ryby brały słabo .Po zaważeniu i zmierzeniu okazało się że największą rybę złowił junior kol. Olejarz Tomasz a był to karaś srebrzysty  l-36 cmm i 800 gram wagi -836 punktów. W kategorii senior wygrał kol. Mokrzyk Zbigniew 118punktów.Najmłodszy uczestnik zawodów Jakub Mścisz również złowił rybkę na 96 punktów. Po zawodach wręczono najmłodszemu zawodnikowi dyplom i suwenir  zwycięzcy otrzymali dyplomy i bony do zbycia w sklepie wędkarskim.
Jak zwykle odbyła się konsumpcja potraw przygotowanych przez Gospodarza Koła.
Prezes w imieniu Zarządu Koła podziękował uczestnikom zawodów i zaprosił na następne zawody w dniu 02.09.2065r.zbiornik Janów Lubelski Mistrzostwa Koła w gruncie .oczywiście jeżeli będą chętni. .
Do wpisu dołączam zdjęcia i Pozdrawiam Wszystkich po kiju.

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Otagowano | Dodaj komentarz

Susza w Sanie.

To się narobiło z tą suszą w Sanie wody prawie tyle co kot napłakał.
Byleśmy w ostatnią sobotę nad Sanem w okolicy Ulanowa oczywiście z wędkami. Nie bylismy na tym łowisku ponad miesiąc.Przed dojazdem nad rzekę nie widziałem samochodów jak to normalnie w okresie wakacji. Dziwne pomyślałem pogoda niczego sobie coś nie tak.
Wysłałem Adama by sprawdził czy jest wolna główka. Wrócił na szczęście główka wolna.
Przedarliśmy się ze sprzętem przez trawy krzewy i pokrzywy. Naszym oczom ukazał się widok którego tu przez kilkadziesiąt lat nie widziałem.Woda  płynie tylko po bokach koryta głównego. Zresztą dołączę zdjęcia to zobaczycie sami.
Mimo tak złych warunków postanowiliśmy połowic w tej pozostałości po pięknej Rzece.
Łowiliśmy trzy godziny efekty mizerne bo i woda mizerna Adam złowił dwie płocie a mnie kila razy szarpnęło wędką. Zwinęliśmy się przed zmrokiem i myślę że w najbliższym czasie tam zajrzymy ale po intensywnych  opadach.
Pozdrawiam.

      

Zaszufladkowano do kategorii Wędkarskie przygody. | Dodaj komentarz

Ryby z pieca.

W ubiegły piątek po ciężkiej pracy uznałem, że należy nam się relaks. Tak więc sprzęt do auta i jazda nad łowisko nie daleko bo szkoda czasu na dojazd a i pogoda nie sprzyjała  wędkowaniu było zimno i padał deszcz.
Na tym łowisku byliśmy już w tym roku ale na łowach z pod lodu, teraz bardziej dla sprawdzenia przyjechaliśmy czy już ruszył karp i inna ryba zaczyna brać.
Nasza miejscówka była zajęta przez wędkarza który próbował złowić szczupaka na żywca.
Zajęliśmy miejsce jak najbliżej parkingu by nie targać sprzętu zbyt daleko.
Rozłożyliśmy i zarzuciliśmy wędki, najpierw gruntowe by między czasie pod nęcić miejsce pod spławikówkę.
Syn zarzucił wędkę spławikową a ja drugą gruntową na żywca wcześniej złowioną płoć tuż po przyjeździe.
No i czekamy na branko. Po kilkunastu minutach Syn wyjął karasia ponad 30 cm na spławikówkę.
Na gruntówkach spokój, Ja sprawdzam żywcówkę i ściągając czuję niespodziewany opór widzę tuż pod powierzchnią wody że mojego żywca czepił się szczupak taki  troche większy od żywca szaronął się kilka razy i się odczepił.Przestraszył tylko żywca.
Adam po jakimś czasie zacina kolejną rybę na razie nie wie co złapał bo czuje tylko duży opór. Walczy jeszcze chwilę i ja podbieram mu karpia po zmierzeniu 41cm.
I tu mi przyszedł pomysł na obiad sobotni- bo jadąc z Żoną zastanawialiśmy się co by tu jutro ugotować na sobotni obiad, nie myślalem że uda się nam wyprawa na rybki i bedzie co do gara wlożyć. Posiedzieliśmy w tym dniu jeszcze chwilę bo do 21/30 i zwinęliśmy sprzęt. Ryb nie wypuściłem. Z tego zbiornika ryba jest bardzo smaczna, a ja wreszcie sprawdzę jak smakuje ryba z pieca . W końcu całą jesień się męczyłem by go zbudować właśnie z myślą o pieczeniu między innymi ryb.
Po przyjedzie do domu rybki obrałem, pokroiłem w dzwonka i przygotowałem do pieczenia czyli nasoliłem i popieprzyłem oraz skropiłem cytryną. Przykryłem miskę folią i odstawiłem do lodówki na jutrzejszy obiadek.
A oto mój pomysł na rybę[1]z pieca:
1.Ryba karp, karaś w/w
2.Ziemniaki 5 szt średnich.
3.Pietruszka 3 szt średnie.
4.Marchewka 3 szt średnie.
5.Cebula 2 szt średnie.
6.Czosnek 4 -5 ząbków.
7.Papryka czerwona ½.
8.Pieprz.
9.Sól.
10.Cytryna szt -1
11 Olej jadalny.
W/w warzywa myjemy obieramy i płuczemy.
Jeżeli mamy zamiar ryby tak jak ja upiec w piecu wcześniej należy w nim rozpalić i nagrzać i to mocno bo około 300 stopni.
Ja postanowiłem dzwonka z karpia i karasia ułożyć w blaszce używanej do pieczenia ciasta przez Żonę. Wcześniej dno blaszki polałem olejem na którym ułożę ryby i warzywa.
Pokrojone w grube plastry ziemniaki ułożyłem obok ryb i przełożyłem cebulą.
Pietruszkę i marchew pokroiłem wzdłuż na ćwiartki i poukładałem obok ryb i ziemniaków. Ząbki czosnku pokroiłem na połówki i też umieściłem między innymi warzywami. Paprykę pokroiłem w paski i dodałem do warzyw.
Całość posypałem solą i pieprzem.
Do nagrzanego pieca wkładamy nasze przygotowane rybki z warzywami i po robocie teraz tylko czekać na końcowy efekt. Uwaga należy wziąć poprawkę na stare warzywa które dłużej się pieką niż ryba. Ja brytfankę przykryłem folią aluminiową by zawartość nie  spiekała się za bardzo i by szybciej się upiekło.
W brew tego co myślałem  z pieczeniem zeszło trochę dłużej, ale to nic wyoszczył się apetyt Żonie i Synowi i bardziej im smakowało.
Muszę się pochwalić że efekt był bardzo dobry i smakowało znakomicie, polecam to danie można modyfikować i piec nie tylko w piecu ale również w piekarniku  czy grillu. Życzę smacznego. Dołączam kilka zdjęć . Pozdrawiam.

 

     

Zaszufladkowano do kategorii Mój nie tylko kulinarny świat. | Otagowano | Dodaj komentarz

Rozpoczęcie Sezonu 2016 w Kole nr 50 Ciepłownik Stalowa Wola

Koło Nr 50 ,,Ciepłownik” Stalowa Wola w dniu 24.04.2016r rozpoczęło sezon wędkarski Zawodami Towarzyskimi ,,Rozpoczęcie Sezonu w Kole 2016r”. 
Zawody odbyły się na zbiorniku Klonowe.
Pogoda w tym dniu nie dopisała było deszczowo i lekki wiatr lecz nie przeszkadzający w wędkowaniu, gorzej z klejącą się żyłką bo koledzy w większości łowili metodą na spławik.
Mimo deszczu zebrała się nas spora grupka, bo 16-stu kolegów w tym najmłodszy uczestnikKuba, który przejechał z tatą i walczył zaciekle o rybę. Spodziewana liczba zazwyczaj to ponad dwudziestu zawodników. No cóż niektórzy boją się deszczu. Dla wielu z tych kolegów ta impreza to święto wędkarskie na którym można połowic pogadać i powspominać.
Prym wśród organizatorów jak zwykle prowadził nasz Gospodarz Koła Czesław, który dba o to by zawodnicy nie wrócili głodni do domu i by te pierwsze zawody w tym roku wspominać mile. Przygotował więc aż dwa kociołki.
Po odprawie o godz 7/40 rozpoczęło się losowanie stanowisk i wymarsz na stanowiska o godz 8/05 rozpoczeto wędkowanie które trwało do godz 11/05.
Po zejściu zawodników z łwiska rozpoczęliśmy ważenie  i liczenie.rybek. Po zważeniu i policzeniu ryba z powrotem wróciła do wody.
Jak to na zawodach u nas bywa ryb nie było zbyt wiele. Ale padł rekord zawodów – karp 32 cm i odpowiednij wadze złowiony przez kol. Kosturek Kazimierza i ona tym wynikiem wygrała zawody. Drugie miejsce zdobył kol. Mokrzyk Zbigniew dużą ilości  drobnicy trzecie miejsce kol. Andrzej Sobiło.
Zwycięzcy otrzymali dyplomy i nagrody. Uhonorowano też najmłodszego uczestnika zawodów juniora który złowił kilka rybek  otrzymał on dyplom  i nagrody rzeczowe.
Zawody zakończono poczęstunkiem przygotowanym przez Gospodarza koła i kolegów, czyli tradycyjnym w/w kociołkiem. Prezes Kola pogratulował zwycięzcy i najmłodszemu uczestnikowi zawodów Kubie. Poinformował o następnych zawodach w dni 15.05.20126 na zbiorniku ,,Jeziórko 5”

           

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz

Udostępnij Rozpoczęcie Sezonu 2016r

Ogłoszenie !!! 

         Koło nr: 50,,Ciepłownikinformuje kolegów wędkarzy że w dniu 24 .04.2016rorganizuje Zawody Towarzyskie Koła ,,Rozpoczęcie sezonu 2016r” na zbiorniku – ,,Klonowe„.

Zbiórka uczestników o godz -7 przed siedzibą koła Wałowa 1.
Rozpoczęcie Zawodów godz-8.
Startowe 10 zł od Seniorów i Młodzieży pracującej na miejscu zbiórki.

Po zawodach dekorowanie zwycięzców i poczęstunek.
Chętnych prosimy o kontakt kol -Kutyła Stanisław

 Tel kom-605-951-139
 Praca- 015-842-01-38

Serdecznie Zapraszamy!!!
 Zarząd Koła

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz

Wędkarska wyprawa nad San po Miętusy.

Cały tydzień czekałem od ostatniego piątku by wieczorem po pracy jeszcze raz,a może już ostatni tej wiosny sprubować przechytrzyć miętusa. Mieliśmy obawy co do brań bo pogoda jest już wiosenna a wiadomo, że miętusy ciepła nie lubią.
Postanowiłem pojechać w pewne miejsce gdzie wiadomo że jest ryba.Jeden warunek tylko aby żerowała.Uzbrojeni  w cztery wędki i odpowiednie przynęty jeszcze o zmroku bo po zmianie czasu około 19/00 z synem Adamem inicjatorem naszych wypraw byliśmy na miejscu.
Na naszej główce bo chodzi tu o łowisko na rzece San zaszły zmiany po ostatnim przyborze wody. Nie było krzaków na obrzeżu i zrobiło się pusto i łyso i jakby czyściej. Woda posprzątała teren.Woda trochę jakby przybiurkowa i mętnawa a to dobrze mamy chociaż jeden atut by jednak zarzucić wędki.
Rozłożyliśmy sprzet i zarzucili. Ja z lewej strony pod prąd na fileciki a Adam z prądem na filet i rosówę. Przez chwilę była cisza ale po 20 -stu minutach moja wędka zadzwoniła a szczytówka ugina się delekitanie. Widzę to bez użycia latarki bo jeszcze mimo zmroku trochę widać. Poczekałem  chwilę i bez przekonania zaciąłem no i pusto brak rybki.
Bez zmiany przynęty zarzuciłem z powrotem w to smo miejsce tak mi się wydawało.No i czekamy dalej .
Pogoda tego wieczoru była nie mietusowa czyli było prawie bez wiatru, niebo wygwiażdżone no i słychać świergot ptaków pobudzonych wiosną i jakby im było szkoda odchodzącego dnia.
Ogniska jak zwykle nie zapaliłem bo nie planowaliśmy dłuższego pobytu i kolacji nad wodą. Stwierdziłem że można będzie wytrzymać, temperatura w plusie i bylismy ciepło ubrani.
Siedząc obserwowałem niebo i nasłuchiwałem odgłosów przyrody. Z na drugiej stronie Sanu słychac uderzenie o wodę i chlupot, to chyba bobry.
Od czasu do czasu spoglądam na wędki, mimo dzwonków założyłem jeszcze sygnalizatory brań na sznureczkach bo mietus potrafi wziąć przynętę i stać w miejscu.
Przekonałem się o tym nie raz zwijając wędkę po dłuższm czasie, a tu niespodzianka mimo żadnych sygnalizacji o braniu zacięta ryba.Tylko tę rybę trudno później odhaczyć bo pożre przynętę wraz z haczykiem.
Po mniej wiecej godzinie obserwacji nieba i przyrody na jednej z wędek coś się zaczyna dziać. Jest branie. Zacinam i jest pierwszy miętus taki pod 40 cm.
Zmiana przynęty tym razem na ogonek i zarzut.
Znowu czekanie  jak wzioł jeden to znaczy że zaczynają żerować.Po kilkunastu minutach następne branie i to na tę samą wędkę
tylko że tym razem większy opór.
Jest rybka większa taka pod 45 cm.                                                                                             Adam na swoim stanowisku się niecierpliwi bo wiadomo ja dwie ryby a jemu ledwo coś tam szarpnęło.
Podczas tego wypadu były  trzy brania  w tym dwa wykorzystane.
I tak się  tego wieczoru nasza przygoda z mietusmi zakończyła. O 21/30 zaczlismy się zwijac i wrócilismy do domu z przekonaniem że był to udany wypad i może jeszcze tej wiosny zdążymy wybrać się na miętusa,
Ale to już zależy od wielu czynników a najważniejsza jest pogoda, ale taka na mietusy, Chociaż i tu można by dyskutować,Podczas tej wyprawy pogoda była nie miętusowa a jednak ryby brały.
Pozdrawiam i załączam zdjęcia.

  

Zaszufladkowano do kategorii Wędkarskie przygody. | Otagowano | Dodaj komentarz

Zawody 2016 w Kole nr 50 ,,Ciepłownik' Stalowa Wola

Stalowa Wola dnia 25.03.2016

KOŁO NR 50  „CIEPŁOWNIK”
przy PEC Sp. z o.o.

Proponowane zawody na 2016r

1. Towarzyskie zawody ,,Rozpoczęcie sezonu 2016”w dniu 24.04.2016 r.
zbiornik Klonowe.
Łowisko zapasowe Jeziórko ,,dwie wyspy”
2.Spławikowe Mistrzostwa Koła  15.05.2016r. zbiorniki koła Nr 5 Na Jeziorku.
3.Towarzyskie zawody ,,Największa ryba” zbiornik Warchoły w dniu
18.09.2016r.
4. Gruntowe Mistrzostwa Koła  02.10.2016r. zbiornik Janów Lubelski.
Łowisko zapasowe Zaklików Ośrodek.
5.Podlodowe Mistrzostwa Koła zbiornik Klonowe w dniu 18.12.2016r.

Zarząd Koła

Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz