Brzuszki dorsza po mojemu.

Po roku zabezpieczeń i uważania dopadło i moją rodzinę nie mnie bezpośrednio ale mam kwarantannę i muszę siedzieć przynajmniej dwa tygodnie w domu i się meldować .W okresie epidemii korono wirusa dla nas wędkarzy to chyba największa kara. Przynajmniej ja z Synem kilka razy byśmy zapolowali na miętusa. Ale cóż dla dobra Rodziny i Ludzi trzeba siedzieć i jakoś sobie radzić. Pogoda piękna słoneczna. Dziś piątek Rodzina w domku bo kwarantanna a Żona chora .Wyjść nie można ,zakupy zrobili Koledzy z pracy. No cóż żyć trzeba. A jak żyć to i jeść. Dzisiaj na obiadzik zrobię brzuszki dorsza po mojemu. Będzie to ryba w papilotach z warzywami , z piekarnika. Do tego będą ziemniaki i marchewka tarta z jabłkiem. A jak to zrobię wszystko opiszę i zrobię zdjęcia. Więc zaczynajmy:
Rybę rozmrażam i płuczę. Filet osuszam na ręcznikach papierowych lekko solę i pieprzę. Odstawiam do lodówki
Obieram kilka ziemniaków .
Obieram marchewkę szt -3
Obieram pietruszkę szt-1- małą
Obieram cebulę średnia szt-1
Obieram czosnek ząbek szt-1

Obieram jabłko-szt-1

Trochę papryki
Potrzeba łyżka masła.
Sól.
Pieprz
Folia aluminiowa 3 x 50 cm
Wykonanie:
Rybę kładziemy na folię wcześniej smaruję masłem i kładę talarki cebulki. Na rybę kładę posiekaną marchewkę i pietruszkę oraz czosnek i cebulę na to kładę drugi filet który smaruję masłem i kładę talarki cebuli. Wszystko razem szczelnie zakręcam. Wkładam do piekarnika i duszę około 20 -30 minut. Uwaga nie przekręcamy by się nie wylał sos powstały podczas pieczenia. Między czasie gotuję ziemniaki i surówkę z marchewki i jabłka oraz przygotowuję naczynia. Na talerz wykładam rybki i ziemniaki oraz surówkę. Smacznego .

Wszystko przygotowane
Wszystko przygotowane
Sałataka
warzywaka
Ziemniaki
Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Czapla wróciła

Piękna mroźna zima nam zawitała. Ja co tydzień w piątek jeżdżę do domku na wsi i go podgrzewam by nie zamarzł oraz odśnieżam ścieżki i dojazd by go nie zasypało. Dawniej paliłem w kominku ale teraz od kilku lat opalam go piecem tzw. centralnym ogrzewaniem. Czynność tą powtarzam co tydzień. Jak jest większy mróz to częściej, między czasie wykonuję jeszcze inne czynności, np. jeżdżę na rybki lub zimuję się stawem który mam na podwórku i wiele prac mniej przyjemnych. W dniu dzisiejszym postanowiłem dotlenić rybki w stawie. Wywierciłem kilka otworów i zbadałem głębokość wody jest w miejscu najgłębszym około 1,6 m, woda ok nie czuć rybek i przyduchy. Wchodząc na staw zauważyłem ślady zwierzęcia przyglądaj się bliżej były to ślady ptaka. Przeciwnej stronie stawu zauważyłem ptaka z daleka trudno było odróżnić co to za ptak. Okazało się że jest to czapla siwa. Biedaczka zamarzła. Te ostatnie dni i noce były bardzo mroźne i pewnie one przyczyniły się jej śmierci. Liczyła pewnie na rybki i że posili się w moim stawie. Przeliczyła się, a może była chora. Szkoda zwierzęcia, chociaż mi trochę krwi napsuła, bo ją przeganiałem z wody kilka razy. Wyniosłem ją ze stawu i przysypałem śniegiem. Jak ziemia odtaje to ją zakopię. Kończę te rozważania i opis zdarzenia nie wiem jak by można takim dużym ptakom pomóc w zimie nie zawsze też można pomóc. Mniejsze ptaszki karmię sypiąc coś do karmnika a te większe muszą sobie radzić. Oby mniej takich zdarzeń nie jest to przyjemne. Pozdrawiam.

Zaszufladkowano do kategorii Mój nie tylko kulinarny świat. | Dodaj komentarz

Obiad w czasie epidemii wirusa

OBIAD W NIEDZIELĘ
Obiad w niedzielę
W okresie epidemii korono wirusa przyszło nam siedzieć w domu. Dla nas wędkarzy to chyba największa kara. Ale cóż dla dobra Rodziny i Ludzi trzeba siedzieć i jakoś sobie radzić. Pogoda piękna słoneczna. Dziś niedziela Rodzina w domku na wsi my we dwóch w mieście. Jak najmniej spotkań takie są zalecenia władz i tak mówi zdrowy rozsądek do dobra ogółu. No cóż pewnie w tym jest racja. Zobaczymy jak to się rozwinie . Może przejdzie bokiem i nie narobi krzywdy chociaż są już pojedyncze zakażenia. No cóż żyć trzeba. A jak żyć to i jeść. Dzisiaj na obiadzik zrobię mintaja po mojemu. Będzie to ryba w papilotach z warzywami ,na patelni cepterowskiej .Do tego będą frytki i kapusta czerwona z jabłkiem. Frytki robię sam. Kapustka gotowa. A jak to zrobię wszystko opiszę i zrobię zdjęcia. Więc zaczynajmy:
Rybę rozmrażam i płuczę. Filet osuszam na ręcznikach papierowych lekko solę i pieprzę. Odstawiam do lodówki
Obieram kilka ziemniaków na frytki.
Obieram marchewkę szt 1-małą
Obieram pietruszkę szt-1- małą
Obieram cebulę średnia szt-1
Obieram czosnek ząbek szt-2
Potrzeba łyżka masła.
Sól.
Pieprz
Folia aluminiowa 4 x 50 cm
Wykonanie:
Rybę kładziemy na folię wcześniej smaruję masłem i kładę talarki cebulki. Na rybę kładę posiekaną marchewkę i pietruszkę oraz czosnek i cebulę na to kładę drugi filet który smaruję masłem i kładę talarki cebuli. Wszystko razem szczelnie zakręcam. Wkładam do patelni i duszę około 20 -30 minut. Uwaga nie przekręcamy by nie wylał się sos powstały podczas pieczenia. Między czasie smażę frytki i przygotowuję naczynia. Na talerz wykładam rybki i frytki oraz surówkę.Brakuje mi zieleniny na ozdobę no ale cóż może innym razem.Smacznego .
Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Domek dla Ani

Ania skończyła 3 latka jest w miarę samodzielną kobietą więc potrzeba jej domu w którym by mogła przebywać i się bawić w wolnych dziecięcych chwilach.

Postanowiliśmy że pomyśle i zrobię .

I się zaczęło, na potrzeby wykonania domku kupiłem specjalnie heblarko-grubościówkę, by z każdą deseczką nie latać do stolarza. Reszta to moja innowacja i praca w której pomagał wujek ADAŚ.

A jak to się działo to pokazałem na zdjęciach.

Wujek maluje

Oj trzeba desek trzeba.



Wykonuję schody.
Powstaje konstrukcja
Sypnęło gradem
Pierwsze Jedzonko z Babcią Irenką
Prawie gotowy
Widok domku
Dzieciaczki już próbują
Tatusiowie czuwają
Zaszufladkowano do kategorii Mój nie tylko kulinarny świat., Uncategorized | Dodaj komentarz

Zaczął się nowy 2019 r

Postaram się jak najszybciej opisać ostatnie zdarzenie w moim życiu.Pozdrawiam i życzę szczęścia

W nowym jakże Szczęśliwym Roku spotkało nas wiele miłych niespodzianek a to odwiedziny znajomych a to kulig i ognisko a wyjazd do Wnusi.

Z Irenką na Gilówką

Uczestnicy kuligu

Z Anią w świeta

Z rodziną biesiada świąteczna- kolęda.

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Wyprawa na pstrąga

W ubiegłą sobotę pogoda nie sprzyjała łowieniu pod lodem choć próbowałem sił na własnym stawiku. Jak się to mówi potrzebne z pożytecznym. Wywierciłem kilka dziur by napowietrzyć staw a przy okazji sprawdziłem czy rybki biorą . Niestety po godzinie oczekiwania na branie zrezygnowałem na rzecz wyjazdu w teren. Uzbroiłem spinning w woblera i w samochód. A że rzeka na którą jechałem jest całkiem blisko, to kilku minutach bylem nad Bukowa i podziwiałem jej biegi przyrodę. Bukowa rzeka bardzo niedostępna, bryzgi porośnięte różnym rodzajem krzewów traw małych drzew samosiejki. Trudno się dostać do wody. Najlepiej by było brodzić. Ale pora nie ta czas tez. Dawniej czyli może ćwierć wieku temu chodziłem chętnie po tej rzece od głębosza do Głęboczka od kamyka do kamyka i przeganiałem pstrągi. Teraz brzegiem i tak dla relaksu kilka kilometrów.
Właśnie w tą sobotę przyjechałem dla relaksu i zdrowia a z wędka jakoś raźniej. Tak że obrzuciłem kilka dołków i przykos. Rybki nie brały nie wychodziły za przynętą.
Rzeka zmieniła się bardzo ,powiedział bym na niekorzyść jest płytka jak wcześniej pisałem niedostępna. Przeszedłem jakieś 2 km i miałem dość zmęczony i spocony wróciłem do auta. I oto chodziło dotleniłem się trochę a na pstrąga jeszcze przyjadę ale trochę cieniej ubrany bo teren trudny i trzeba się zasapać. W sumie dobrze mi to zrobiło bo się dotleniłem. Pozdrawiam .Dołączam kilka zdjęć.

Zaszufladkowano do kategorii Mój nie tylko kulinarny świat. | Dodaj komentarz

Zebranie

o

Polski Związek Wędkarski
ZARZĄD KOŁA NR 50
W STALOWEJ WOLI
Z
INFORMUJE SIĘ CZŁONKÓW KOŁA, ŻE W DNIU 17.02.2019r O GODZINIE 11/00 W PIERWSZYM TERMINIE LUB O GODZINIE 11/30W TYM SAMYM DNIU W DRUGIM TERMINIE, NIEZALEŻNIE OD ILOŚCI OBECNYCH UPRAWNIONYCH DO GŁOSOWANIA,ODBĘDZIE SIĘ:

w Pub Joker Stalowa Wola ul. Jana Pawła II 13

WALNE SPRAWOZDAWCZE
Zgromadzenie Członków Koła
Porządek Obrad

  1. UCHWALENIE PORZĄDKU I REGULAMINU OBRAD.
  2. PRZYJĘCIE SPRAWOZDANIA Z DZIAŁALNOŚCI ZARZĄDU, KOMISJI REWIZYJNEJ ORAZ SĄDU KOLEŻEŃSKIEGO ZA 2018 ROK.
  3. DYSKUSJA NAD SPRAWOZDANIAMI.
  4. UCHWALENIE PLANU DZIAŁANIA ORAZ BUDŻETU KOŁA NA 2019 ROK.
  5. USTALENIE TERMINÓW MIEJSC I RODZAI ZAWODÓW
  6. WOLNE WNIOSKI.
  7. POCZĘSTUNEK.
  8. Prosimy o powiadomienie do dnia 14.02.2019r chętnych do wzięcia udziału. Zapraszamy serdecznie.
Zaszufladkowano do kategorii Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz

Rozpoczęcie sezonu 2018

Sprawozdanie z zawodów.
Koło Nr 50 ,,Ciepłownik” Stalowa Wola informuje Kolegów Wędkarzy że w dniu 22.04.2018r rozpoczęliśmy sezon wędkarski. Zawodami Towarzyskimi ,,Rozpoczęcie Sezonu w Kole 2018 r”.
Zawody odbyły się na zbiorniku Klonowe.
Zawody rozpoczął kol. Kutyła Stanisław Prezes Koła.
Przywitał Kolegów i omówił szczegóły zawodów. Następnie zawodnicy wylosowali stanowiska i rozeszli się na wylosowane miejsca. Zawody rozpoczęły o 8/30.
Pogoda w tym dniu dopisała było słonecznie i bezwietrznie Zawodnicy w większości łowili metodą na spławik.
Mimo pięknej pogody na zawody zgłosiło się 15-stu kolegów w tym część1/3 to organizatorzy.
Spodziewana liczba zazwyczaj to ponad dwudziestu zawodników.
Trudno chociaż dla wielu z kolegów ta impreza to święto wędkarskie na którym można połowic pogadać i powspominać no i zjeść coś specjalnego. A jednak w większości lubi samotnię w spotkaniu z przyrodą.Zawody jedna tura zakończyły się o godz 11/30.
Nad całością zawodów czuwał sędzia główny Kolega Andrzej Chmielewski i dwóch sędziów sektorowych.
Jak to na zawodach ryby brały średnio, ale koledzy połowili po kilka rybek. I tak pierwsze miejsce w kategorii seniorów zajął Płatnerz Grzegorz dwa karpie 1780 punktów i tym wynikiem wygrał zawody. Drugie miejsce zdobył kol. Mokrzyk Zbigniew 1160 punktów dużą ilości drobnicy trzecie miejsce kol. Andrzej Płatnerz 740 punktów.
W kategorii juniorów pierwsze miejsce zajął Delekta Rafał 40 punktów -dwie uklejki.
Zwycięzcy otrzymali dyplomy i bony towarowe do sklepu zoologiczno-wędkarskiego. Gospodarz Koła Czesław, który dba o to by zawodnicy nie wrócili głodni do domu i by te pierwsze zawody w tym roku wspominać mile zorganizował dwa kociołki. A Jarek grillował pierogi. bardzo smaczne i niech żałują ci co nie przybyli.
Prezes Kola pogratulował zwycięzcom i poinformował o następnych zawodach w dni 13.05.2018 na zbiorniku ,,Jeziórko 5”
Dołączam kilka zdjęć z tej imprezy.

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized, Z życia koła "Ciepłownik" i nie tylko. | Dodaj komentarz

Wiosenne łowy

W dniu dzisiejszym byliśmy na rybkach miałem piękne branie niestety po zacięciu rybka zeszła.Miałem kilka rybek na haku i poszły do wody. Za to Adam miał branie i złowił piękną rybkę.Zresztą oceńcie sami.

Zaszufladkowano do kategorii Wędkarskie przygody. | 1 komentarz

Zaczęliśmy łowić

W dniu dzisiejszym na rybach miałem piękne branie ale rybki nie doholowałem za to Adam dał czadu zresztą zobaczcie.

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz